Logo — strona główna

Zadatek czy zaliczka? Dwa słowa, które mogą kosztować Cię fortunę

Podpisywanie umowy przedwstępnej i przekazywanie pieniędzy na stole

Znalazłeś to jedno, wymarzone mieszkanie. Motyle w brzuchu, w wyobraźni już dobierasz kolor zasłon do salonu i wiesz, że musisz działać szybko, zanim ktoś sprzątnie Ci tę perełkę sprzed nosa. Siadamy do umowy przedwstępnej, atmosfera jest świetna, aż nagle pada pytanie: „To co wpisujemy? Zadatek czy zaliczkę?”.

Większość osób poza branżą traktuje te słowa jak synonimy. Zaczynają się na tę samą literę, brzmią podobnie i oznaczają, że musisz wyciągnąć portfel. Jednak z perspektywy prawnika i agenta nieruchomości, różnica między nimi jest jak między jazdą na rowerze a lotem myśliwcem. Złe słowo w umowie może kosztować Cię kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Jak to działa w praktyce? Wyjaśnijmy to raz na zawsze, bez prawniczego żargonu.

🕊️ Zaliczka: Niezobowiązujące zaręczyny

Zaliczka to po prostu część zapłaty z góry. Jest jak dżentelmeńska umowa – miła, ale w świecie twardego biznesu niewiele warta. Dlaczego? Bo nie zabezpiecza transakcji.

  • Jeśli Ty (kupujący) się rozmyślisz: Sprzedający musi zwrócić Ci wpłaconą zaliczkę. Ot tak.
  • Jeśli sprzedający się rozmyśli (bo np. ktoś zaoferował mu wyższą cenę): Zwraca Ci to, co wpłaciłeś. Jesteście kwita, a Ty zostajesz bez mieszkania i bez żadnej rekompensaty za stracony czas.

Wniosek: Zaliczka to miękkie lądowanie, jeśli nie jesteś pewien zakupu. Ale jako agent rzadko polecam ją moim klientom-sprzedającym, bo nie daje im żadnej gwarancji, że kupujący potraktuje sprawę poważnie.

🛡️ Zadatek: Prawniczy ochroniarz Twojej transakcji

Tu wkracza Kodeks cywilny (dokładnie art. 394), cały na biało. Zadatek to nie są żarty. To finansowa kotwica, która ma zagwarantować, że obie strony dotrzymają słowa. Działa jak mechanizm podwójnego uderzenia:

  • Jeśli Ty (kupujący) zerwiesz umowę z własnej winy: Sprzedający ma prawo zachować wpłacony przez Ciebie zadatek. Pieniądze przepadają.
  • Jeśli sprzedający zrezygnuje (bo sąsiad zaproponował mu więcej w gotówce): Możesz żądać od niego dwukrotności wpłaconego zadatku! Wpłaciłeś 30 tysięcy? Odbierasz 60 tysięcy.

Zadatek sprawia, że zmiana zdania po prostu przestaje się opłacać.

Co zrobić, gdy w grę wchodzi kredyt hipoteczny?

To najczęstszy dylemat młodych par i inwestorów posiłkujących się bankiem. Co, jeśli zapłacisz zadatek, a bank na samym końcu powie „nie” i odmówi finansowania? Czy tracisz oszczędności życia?

Tutaj przydaje się połączenie sił prawnika i doświadczonego negocjatora. Zawsze dbam o to, by w takiej sytuacji umowa przedwstępna zawierała odpowiednią klauzulę ratunkową. Możemy zapisać, że w przypadku udokumentowanej odmowy z np. trzech banków, zadatek zostaje zwrócony w całości, a umowa rozwiązana bez roszczeń.

Podsumowanie

W świecie nieruchomości nie ma miejsca na językowe pomyłki. To, jak nazwiesz przelane pieniądze, zadecyduje o tym, kto wyjdzie z ewentualnego sporu z tarczą, a kto na tarczy. Zanim podpiszesz dokument, upewnij się, że wiesz, na co się zgadzasz – albo po prostu daj ten dokument do przeczytania komuś, kto robi to na co dzień.

Joanna Kardas-Śmiechowicz

Joanna Kardas-Śmiechowicz

Prawnik i Agent Nieruchomości

Odwiedź mój profil
← Wróć do listy wpisów