Czy licencja pośrednika nieruchomości jeszcze istnieje? Deregulacja zawodu w pigułce
Często podczas pierwszych spotkań z Klientami słyszę pytanie: „A czy posiada Pan/Pani państwową licencję pośrednika?”.
Odpowiedź zawsze trochę zaskakuje: od ponad dekady nikt w Polsce takiej licencji nie wymaga. Co zmiana przepisów oznacza dla Ciebie – osoby sprzedającej lub kupującej nieruchomość.
2014 rok, czyli wielka deregulacja
Przed 1 stycznia 2014 roku, aby zostać pośrednikiem w obrocie nieruchomościami, trzeba było spełnić wyśrubowane kryteria:
- Posiadać wykształcenie wyższe (często specjalistyczne studia podyplomowe).
- Odbyć dłuższą praktykę zawodową.
- Zdać egzamin państwowy lub przejść procedurę nadania licencji przez ministra.
Wszystko zmieniła tzw. ustawa deregulacyjna (ustawa Gowina). Zniosła ona wymóg państwowych licencji i otworzyła rynek. Od tamtej pory pośrednikiem teoretycznie może zostać każdy, kto posiada pełną zdolność do czynności prawnych i nie był karany za określone przestępstwa.
Czym jest „licencja” dzisiaj?
Skoro licencja nie jest już obowiązkowa, to skąd w ogóle bierze się ten termin na rynku?
Dziś licencje mają charakter środowiskowy i dobrowolny. Wydają je organizacje branżowe (np. Polska Federacja Rynku Nieruchomości – PFRN). Aby ją zdobyć, agent musi odbyć specjalistyczne szkolenia i zdać egzamin organizowany przez daną federację.
Warto wiedzieć: Certyfikat PFRN czy innej organizacji zawodowej to dziś dla Klienta sygnał, że agent inwestuje w swoją wiedzę, przestrzega Kodeksu Etyki i nie znalazł się w tym zawodzie z przypadku.
Jedyny twardy wymóg: Ubezpieczenie OC
Choć obowiązkowelicencje zniesiono, ustawodawca pozostawił jeden kluczowy bezpiecznik: obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC).
Każdy pośrednik prowadzący działalność ma prawny obowiązek posiadania polisy OC za szkody wyrządzone w związku z wykonywaniem czynności pośrednictwa. Przed podpisaniem umowy pośrednictwa zawsze masz prawo poprosić o wgląd do aktualnej polisy.
Co to oznacza dla Ciebie jako Klienta?
Otwarcie rynku miało swoje plusy (większa konkurencja), ale stworzyło też wyzwanie: ogromną rozpiętość w jakości usług.
Transakcje na rynku nieruchomości to często operacje na żywym organizmie – na majątku całego życia, obarczone skomplikowanym stanem prawnym, hipotekami czy kwestiami podatkowymi. Brak barier wejścia sprawił, że na rynku funkcjonują zarówno wybitni specjaliści, jak i osoby bez podstawowej wiedzy prawnej.
Na co zwrócić uwagę, wybierając agenta?
- Zaplecze prawne i merytoryczne: Czy agent potrafi przeanalizować księgę wieczystą i dostrzec ryzyka?
- Polisa OC: Czy agent posiada aktualne ubezpieczenie?
- Certyfikaty i licencje zawodowe: Czy stale się dokształca i należy do organizacji branżowych?
- Opinie i standardy pracy: Jak wygląda jego umowa i zakres odpowiedzialności?
Szukasz wsparcia przy sprzedaży lub zakupie nieruchomości i zależy Ci na pełnym bezpieczeństwie transakcji? Skontaktuj się ze mną – chętnie przeanalizuję Twoją sytuację!